Lęk separacyjny – czy jest się czego bać?

Aktywator Psa

Jeśli nigdy nie miałaś/ -eś styczności z lękiem separacyjnym u psa, ale coś tam wiesz z różnych źródeł, mogę Ci powiedzieć tylko jedno. Jesteś w punkcie zero. Opis z książeczek – poradników, a true life, to dwie strony tej samej monety. Problem w tym, że nie można przewidzieć, którą stronę wyrzuci za Ciebie los. Orzełka, wersję do przerobienia z podręcznikiem. Czy reszkę, kiedy nic nie dzieje się tak, jak powinno…

Skąd takie wnioski? Zacznijmy od początku.

Fantastyczna sprawa, adoptowałaś /-łeś psa ze schroniska! Bierzesz go do domu,  to jest ten moment, gdy decydujesz się wziąć czyjeś życie pod swoje skrzydła i ofiarujesz teraz, jednemu z braci mniejszych, lifestyle dream come true.

Pierwsza nocka,  psiaczek wtulony w swoje posłanko.

Aktywator Psa

Później zostaje sam w domu, nie brudzi, no może raz, przez przypadek. Nadgodzinka w pracy, został sam za długo.

Aktywator Psa

Mija tydzień, w domu niby nic się nie zmieniło. No poza tym kwiatkiem, co spadł z parapetu, tymi kolczykami, co zsunęły się z toaletki, guzikiem, co zniknął od bluzki zostawionej na krześle i pralka chyba drze ubrania, bo pranie zostawione na fotelu, było całe postrzępione. Przy guzikach.

Aktywator Psa

Mija drugi tydzień. Piesek czule pożegnany. Karma i woda jest w miseczce. Szybko zbiegasz po schodach, bo nie zdążysz do pracy. W drodze powrotnej, cieszysz się, bo masz w torbie kolejną piłeczkę dla pupila, ale sąsiad zaczepia Cię po blokiem, pytając retorycznie czy masz psa, ale jego mina zdradza, że chciałby od Ciebie coś jeszcze. Dziwne prawda? Nigdy nie pożyczał pieniędzy. Czego może chcieć? Takiego mieć sąsiada to skarb. Zawsze wodę u Ciebie podał jak spisywali, zagadał o meczu na schodach, tylko ostatnio coś na powitanie niechętnie „Dzień dobry” odburkuje. Czyżby przeszkadzał mu pies? Przecież jest u Ciebie w domu, a nie u niego. Niech się lepiej czepi swojej…

Scenka, której możesz nie znaleźć, w książkach o wychowaniu psów.

Nie możesz wejść do domu. Drzwi nie dają się otworzyć. Zamek otwarty, klucz jest ok, ale drzwi nie chcą ruszyć. Pchasz z całej siły, okazuje się, że coś je blokuje z drugiej strony…Co takiego? A no szafka na buty z przedpokoju, jakimś cudem przewędrowała 40 cm w stronę drzwi. Pchasz z całej siły, przedpokój wąski, mieszkanie w bloku budowanym za Gierka. Jakoś się udało uchylić drzwi. Jak głowa przejdzie, to reszta też powinna, tak mówią. Okazuje się, że ta mądrości ludowa się potwierdza. Trzeba tylko najpierw zdjąć kurtkę, jeśli to styczeń, wrzucić razem w torbą przez szparę, a potem przeskoczyć przez szafkę.

Aktywator Psa

Skok przez szafkę ma lądowanie w stercie kurtek i porozwalanych kartonach od butów, które wloką się, aż do najbliższego pokoju. Pies skacze na powitanie, jakby Cię  milion lat nie wiedział, a ty stoisz w tym gnieździe rozpaczy, zastanawiając się, czy czasem nikt Cię nie okradł. Nie napadł! Jezu jak to nazwać?!

Aktywator Psa

 

Aktywator Psa

Aktywator Psa

Powiem Ci jak to się nazywa – Lęk separacyjny.

Przebieg zdarzeń w bardzo grubym uproszczeniu:

Pies nie zna Cię, lub zna Cię słabo, wychodząc z domu np. do pracy, zostawiasz go samego w niedawno zapoznanym miejscu. Pies nie wie dlaczego zostaje sam, dlatego może zacząć nawoływać tych, którzy go zostawili (wycie słuchać od dachu, aż do  piwnicy). Skoro jego nawoływania nie dają rezultatu, szuka sobie zajęcia, czasem znajduje pożywienie, co go motywuje do dalszych poszukiwań. Adrenalina skacze i jeśli ten stan się pogłębi, pies zacznie szukać drogi wyjścia z zamknięcia. Jeśli skojarzy, że wychodził z Tobą, wtedy szuka Twoich zapachów (np. wyciągając kurtki z szaf, buty, smycz jeśli jest dostępna). Ma już wyjściowy komplet, więc kontynuuje ewakuację. Jeśli coś mu stanie na drodze, może starać się to usunąć. Jeśli mu się nie uda, wtedy zacznie odreagowywać stres, poprzez np. gryzienie, lizanie bądź żucie.

Finał jest taki, że ocierasz dyskretnie łzy, wywalając do kosza swoje oryginalne, skórzane, „kościołowe” kozaki. Z dwa razy noszone z poprzednim sezonie. Niestety pies przerobił je na wersję open-toe – nijak pasującą do polskiej zimy.

Aktywator Psa

Włos się jeży na głowie? Nie do uwierzenia?

Spokojnie, z każdego szambaramba da się wyjść.

Jeśli przydarzyło Ci się chociaż 1% przygód, jakie miałam poznając w realu, czym jest lęk separacyjny, to zazdroszczę. Jesteś w grupie ludzi, prawdopodobnie żyjących bezstresowo. Jeśli jednak tych procentów było trochę więcej, to może zechcesz zobaczyć, jak ja poradziłam sobie z tym tematem.

Po pierwsze – „procenty” nie pomogą. Ani Tobie, ani psu.

Po drugie – Nie bij psa i nie krzycz. Wiem, pięści się zaciskają, szlak Cię jasny trafia, krew nagła zalewa, ale niestety sprawca wydarzenia, nie rozumie w tym dialekcie. Google Translator – nie zainstalowano.

Po trzecie – Posprzątaj. Pomysł, by zostawić gagatka, w tym leju po bombie, niczego nie rozwiąże. Możesz jeszcze napytać sobie biedy, jeśli znajduje się tam coś ostrego, bądź plastikowego. Usuń wszelkie generatory kosztów – powody do wizyty u weterynarza. Sprawdź czego brakuje, może się to znajdować w brzuchu psa. Obserwuj go czy nie pojawią się wymioty lub podejrzana senność, najgorsze – krew.

Po czwarte – musisz zastanowić się nad procedurą:

– wyjścia z domu, gdy idziesz np. do pracy, do kina lub do klubu,

– zaprzestania mierzenia psich zachowań, miarą ludzkich emocji,

– wyjścia z szoku i bezsilności, do stanu spokoju i konkretnych działań.

Po piąte – Skoro jesteś pewna/-y, że pies ma takie „odchyły” tylko dlatego, że zostaje sam w domu, a nie np. z powodu jakiejś niezdiagnozowanej choroby, jesteś naprawdę na wygranej pozycji. Większość tego, co musisz zainwestować, to czas.

A czasu mamy tyle, ile sami sobie narzucimy dla danego projektu! Więc nie skąp go!

Pozwól, że zapoznam Cię z moim osobistym odczuciem, czym jest lęk separacyjny.

Mówiłam o tym, że nie można mierzyć psich zachowań, miarą ludzkich emocji, wiem. Ale czasem trzeba się czymś posiłkować, żeby klocki zaczęły układać się w jakaś logiczną całość.

Z moich obserwacji lęk separacyjny, to taka psia depresja. Można to leczyć, potrzebuje grupy wsparcia, ale przy zdyscyplinowanej terapii, pacjent wyjątkowo dobrze rokuje.

Aktywator Psa

Leczy się to długo, ale nie koniecznie wydając fortunę na leki. Tutaj praktykuje się rytuały, które dają psu poczucie przynależności, określają jego pozycję w sytuacji, która powstała przez wprowadzenie go do domu.

Aktywator Psa

Wyobraź sobie człowieka, który szuka celu w swoim życiu, jakiegokolwiek, byle nie błąkać się wśród błędnych decyzji, co do spokojnej przyszłości. Próbuje i doświadcza wielu rzeczy, ale dopiero po czasie, odnajduje ten upragniony drogowskaz.

Więc z psem jest o wiele łatwiej. To Ty narzucasz mu cel jaki ma osiągnąć. Odpowiednio zmotywowany, nie będzie protestował. Nie będzie wdawał się z Tobą w analizę zysków i strat, co na to jego rodzina, czy taki model relacji nie ma znamion mobbingu, itp.

Zasada jest prosta. Żądasz czegoś, daj coś od siebie. Handel wymienny, bez ustalonej waluty.

I to jest w tym najpiękniejsze!

Aktywator Psa

Walutą może być wszystko! O ile Ty odpowiednio ją zaprezentujesz, tzn. jeśli nie będziesz przekonany do tego, że twoje starania mają jakąś wartość, wtedy sorry, ale pies nie uwierzy, że warto się z Tobą o cokolwiek targować. Powiem więcej, stojąc z soczystym boczkiem w ręku, zostaniesz zmanipulowany, by oddać go za samo patrzenie Ci na ręce.

Na temat lęku separacyjnego mam jeszcze jedną obserwację.

Podobnie jak z depresją u ludzi, on może powracać. Ale przy ustalonym „protokole postępowania”, można szybko odwrócić sytuację, bardzo ważna jest przy tym dyscyplina. Lęk może powrócić, np. przy przeprowadzce, przy zmianie godzin Twojej pracy.

Według mnie, łatwiej jest przeprowadzić swojego psa do nowego domu, niż przeprowadzić psa ze schroniska do miejsca, gdzie mieszkasz od dawna. Obydwie sytuacje mam przerobione. Książeczki mi tu nie pomogły, a właśnie rady doświadczonego behawiorysty.

Jak zacząć terapię?

#1 – Wychodzenie z domu i wracanie.Aktywator Psa

Tutaj zasada jest prosta. Wychodzenie z domu trzeba poćwiczyć, o każdej porze, nie tylko rano. Ćwiczymy codziennie. W weekendy i w święta również. Stopniowo, zaczynamy od 5 minut. Jeśli małe mieszkanie, u nas było to niecałe 40 metrów, ćwicz od razu docelowe wyjście. Jeśli duże mieszkanie, ćwicz odległości od pokoju do pokoju, codzienne zwiększaj czas pozostawania psa. Nie odpuszczaj sobie, jeśli Ty się wyłączysz z treningu, pies w ogóle go nie podejmie.

Nerwy w konserwy – głupie to przysłowie, ale prawda jest taka, że wychodzimy i wracamy bez emocji. Bez radosnych okrzyków, bez pisków i uścisków. To wszystko będzie, ale za chwilę. Najpierw zdejmujemy buty, odkładamy siaty, torby, kurtki, czapki, klucze… Minęło 5 minut – Dzień dobry psie! Ja jeszcze głaszczę każdego, z którym się witam. Oczywiście, że skaczą jak tresowane pudle, by mnie polizać po twarzy, ale ja nie reaguję. Witam się z tym, który pierwszy przestał skakać.

A co, gdy nas nie ma?

U mnie psy mają włączone radio. Niestety hałasy, które dochodziły z klatki schodowej, bardzo stresowały Kamę. Jeśli jest włączone radio, coś tam w tle gada, nie ma przytłaczającej ciszy. Nawet więźniowie w Polsce mają kablówkę, więc skoro masz problemy z lękiem separacyjnym u psa, włącz radio. U nas psiaki przycinają drzemeczkę przy głosie pani redaktor Olejnik.

Nie zostawiaj psu jedzenia.

Jeśli masz wyrzuty sumienia, że zostawiasz go o pustym brzuchu, podziel dzienną porcję karmy na dwie części. Jedna rano przed Twoim wyjściem z domu. Jeśli pies nie zje, schowaj miskę w niedostępne miejsce. Pozostała porcja po południu. Pies może jeść raz dziennie, o określonej porze, naprawdę to dla niego żadna kara. To jest dla niego zupełnie naturalny tryb dnia.

Pochowaj wszelkie „jadalne przymioty”, pudełka z przyprawami, chlebak. To, że pies sięga Ci do łydki, a blat szafki zaczyna się na wysokości Twojego pasa – wcale nie jest gwarancją, że pies tam nie wskoczy. Wskoczy, potrafi jeszcze wyżej, jego własna waga nie jest tu dla niego przeszkodą.

Kama urządzała sobie spacery po plastikowym parapecie okna, dzięki Bogu nie pękł, ale moje zdziwienie było ogromne, gdy zobaczyłam prawie 20 kg psa, w tak wąskim i wysokim miejscu. Nie słyszałam jak wskakuje, a byłam w pokoju obok!

Nie zapomnij zostawić psu wody.

Zostaw jakieś zabawki – najlepiej coś do lizania. Kong z zamrożonym serkiem topionym – to patent, który dostałam od behawiorysty.

Ubranie jakie zostawiasz, to najlepiej te, w którym wychodzisz z psem na spacery. Ja mam jedne jeansy, w których wychodzę z psami na dwór. Są to spodnie, które noszę tylko na te wyjścia. Pies musi mieć jakiś Twój zapach, gdy zostaje sam w domu. To daje mu poczucie bezpieczeństwa. Moje psy kojarzą spodnie z czymś dla nich cennym, czyli wycieczki do lasu, więc zostając z nimi w pobliżu, mają jakąś namiastkę tego, co im się dobrze kojarzy.

Teraz już wiesz jak może wyglądać lęk separacyjny, o ile pies został zaniedbany kilka razy w tej kwestii. Jeśli czytasz regularnie tego bloga, wiesz że Kama była dwa razy oddawana do schroniska, właśnie z powodu demolek i wycia. Ten problem u niej ma naprawdę głębokie dno, dlatego zdecydowaliśmy się na adopcję Guru. Jednak każdy piesek ze schroniska, o ile zostaną zachowane proste zasady, o których możesz poczytać np. w tym miejscu oraz w tekście powyżej, ma szansę uniknąć lęku separacyjnego w naszej wersji.

Nie ma powodów, by obawiać się lęku separacyjnego u psa. Wystarczy zainwestować w niego tylko i wyłącznie czas, który spędzisz na prostych, konkretnych rytuałach. A to naprawdę daje dużo więcej satysfakcji, niż decyzja, by oddać psa do schroniska.

W następnym poście podpowiem wam, jak udało mi się zabezpieczyć szafy przed nie pożądanym przeglądaniem ich zawartości. To naprawdę tanie i proste w realizacji pomysły! Skoro moje buty już zostały zjedzone, to może uda mi się oszczędzić kilka nie swoich par.

Aktywator Psa

 

Advertisements

2 myśli nt. „Lęk separacyjny – czy jest się czego bać?

  1. Pingback: Banalne triki, na psie wybryki. | Aktywator Psa

  2. Pingback: Proste triki, na psie wybryki. | Aktywator Psa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s